Cześć Internecie!

Nazywamy się Patrycja i Michał i niniejszym chcieli byśmy zainicjować działanie naszego bloga:) Od pewnego czasu obserwujemy blogi podróżnicze prowadzone przez ludzi ciekawych świata i mających odwagę, by ten świat odkrywać na własną rękę. Patrzymy na tych podróżników z jednej strony z mieszanką podziwu i lekkiej zazdrości, a z drugiej, tej o wiele ważniejszej, z ogromną dozą motywacji i inspiracji:) Zasiało się w nas ziarenko – marzenie o własnym miejscu w sieci, gdzie opowiadali byśmy o naszych małych przygodach. Zatem zgodnie z zasadą, że samo się nic nie zrobi, rzucamy się na wielką wodę internetu i małymi kroczkami będziemy się starać by to ziarenko wykiełkowało:)

Z założenia chcemy, żeby był to trochę inny blog podróżniczy. Nie oszukujmy się, nie jesteśmy wilkami morskimi, nie będziemy przemierzać rzek i oceanów za pomocą wiosła i siły własnych mięśni. Nie jesteśmy też wilkami górskimi, nie będziemy zdobywać korony świata. Jesteśmy najzwyklejszymi, udomowionymi wilkami kanapowymi:) Kochamy wieczory spędzone pod ciepłym kocykiem i wspólne oglądanie seriali. Jak bardzo by nas nie inspirowały postacie takie jak Wojciech Cejrowski, to nie w głowie nam przemierzać boso amazońską dżunglę.

Na co dzień pracujemy jako fotografowie i w naszym zabieganym życiu zawodowym niestety niewiele jest miejsca na szalone podróże. Jesteśmy jednak ogromnie szczęśliwi, kiedy po wymagającym sezonie ślubnym możemy wyrwać się choćby na tydzień i pojechać w jakieś ciepłe, piękne miejsce. I nie ukrywamy, że nie jedziemy na wakacje autostopem, ani nie planujemy tygodniami wyprawy w najdrobniejszych szczegółach. Kochamy naszą pracę i jak pracujemy poświęcamy temu całą naszą uwagę, nie mamy więc ani siły, ani czasu, żeby się przejmować załatwianiem wyjazdu. Tak, jeździmy z biurami podróży. Czy to od razu robi z nas Janusza i Grażynę blogów podróżniczych;)? Być może, ale wiecie, co? Nie ma w tym nic złego, bo podróże są dla każdego i nie wszyscy muszą być kolejnym Tonym Halikiem;P

Zapraszamy Was zatem, byście towarzyszyli nam w naszych małych Wilczych Wycieczkach:)