Każdy wycieczkowicz wybierając się na wakacje powinien rozważyć wypożyczenie auta. Jeśli jedziemy gdzieś z biurem podróży, to na Boga, nie leżmy przez tydzień przy hotelowym basenie! Wycieczki fakultatywne organizowane przez biuro, to tez nie jest sport dla każdego. Ja osobiście nie chciała bym rozwożona autokarem razem z grupą współmęczenników w rytm harmonogramu imprezy. Albowiem, czy jest coś przyjemniejszego niż wsiąść do swojego auta i jechać gdzie oczy poniosą, być kowalem własnego losu i zatrzymywać się na siku wedle własnego pęcherza?:) Zalety dysponowania wypożyczonym autem są niepodważalne, pozostaje jedynie pytanie jak się do tego zabrać? Istnieje wiele wypożyczalni oferujących zamówienie auta przez Internet. Niestety większość z nich wymaga od nas numeru karty kredytowej i pobiera z konta dość wysokie kaucje. Szczerze mówiąc, jest to rozwiązanie, do którego nie mam ani trochę zaufania, więc z góry je po prostu przekreśliłam. Kolejną kwestią, która wydała mi się dziwna, gdy po raz pierwszy zagłębiłam się w temat wypożyczalni, to dodatkowe opłaty, np. za ubezpieczenie opon… Do jasnej ciasnej! Skrzypiącym podwoziem i opłatami za OC to ja się mogę martwić w domu, jeżdżąc swoją Skodziną, a nie na wakacjach na pięknej greckiej wyspie:/ Przekopawszy Internet w poszukiwaniu informacji, natrafiłam na tak wiele artykułów przestrzegających przed tym, czego nie robić i na co uważać wypożyczając samochód, że zaczęło mnie to przerastać. Na szczęście trafiłam na rozwiązanie idealne, a jest nim firma z Polski, prowadzona przez podróżników zakochanych w Grecji, oferująca pośredniczenie w wypożyczaniu Brzmi skomplikowanie? Martwicie się, że skoro przecież pośrednik tez musi na tym zarobić, to będzie drożej? Otóż nie koniecznie. Mieliśmy przyjemność korzystać z usług Autoway już dwukrotnie – w zeszłym roku podczas wyjazdu na Kefalonię, oraz dwa lata temu jadąc na Korfu. W obu przypadkach koszt wypożyczenia był niższy od tego co oferowały firmy na miejscu (a już o wiele niższy niż to, co oferują wypożyczalnie w hotelach). Jednak przede wszystkim mieliśmy spokój ducha, ze wypożyczalnia jest sprawdzona, a my nie musimy się martwić żadnymi kruczkami w umowie, ani podawać nikomu numeru karty kredytowej. 

Auto. które wypożyczyliśmy na Korfu

Korzystając z usług Autoway za auto można zapłacić przelewem będąc jeszcze w Polsce, lub gotówką przy jego odbiorze w Grecji. My wybieraliśmy tą drugą opcję, ale to głównie dlatego, że załatwialiśmy wszystko na ostatnią chwilę. I tu duuuży plus za poziom obsługi klienta, bo dali radę nam załatwić autko dosłownie dwa dni przed naszym wyjazdem.

Jak wygląda wypożyczenie auta od strony formalności? W Polsce decydujemy się na klasę pojazdu – my wybieraliśmy o jedną wyżej niż najniższa;P, co w rezultacie dało nam model Daihatsu Sirion na Kefalonii i Hyundai Atos na Korfu. Oba autka, choć niepozorne, świetnie dawały sobie radę na stromych i krętych górskich drogach, bo były po prostu lekkie i zwinne No i miały klimatyzację, czego chcieć więcej!

Potem już na miejscu, w umówiony dzień rano, Pan z wypożyczalni przywiózł nasz rydwan pod sam hotel, wytłumaczył jak obsługiwać auto (kursu prawa jazdy nie robił;P, po prostu pokazywał gdzie co jest), oraz wręczył mapkę. Warto takiego Pana zapytać co poleca zobaczyć! Nam się jego rady bardzo przydały, szczególnie, że poinformował nas o zamkniętym odcinku drogi, który trzeba objechać (patrz poprzedni wpis). Natomiast ostatniego dnia samochód zostawialiśmy zaparkowany pod hotelem, a kluczyki oddawaliśmy do recepcji (Korfu) lub po prostu zostawialiśmy w niezamkniętym aucie!! (Kefalonia).

Kefalonia, widok w drodze na plażę Petani

Jeśli chodzi o sam komfort jazdy, to musimy przyznać, że Kefalonia ma bardzo dobre drogi. Przede wszystkim szerokie i zadbane. Jedynie w miasteczkach robi się ciaśniej. Natomiast jeśli chodzi o Korfu, to wyspa obfituje w baaardzo ciasne i w dodatku strome drogi, które, o zgrozo!, są dwukierunkowe. Wyobraźcie sobie, że jedziecie pod górkę pod kątem 35 stopni, starając się nie obetrzeć boków pojazdu o betonowy murek znajdujący się po obu stronach drogi i tylko modlicie się, żeby z góry nic nie jechało w przeciwnym kierunku. Jeśli na samą myśl pocą Wam się ręce, to macie małą dawkę Korfu w pigułce;P oczywiście są tam również szerokie drogi, przystosowane pod większy ruch, ale to tymi wąskimi dojedziecie w najciekawsze miejsca Trzeba oczywiście pamiętać, że obie te wyspy są mocno górzyste i mimo, ze odległości do pokonania niewielkie, to przejazd zajmuje sporo czasu, ze względu na dużą ilość zakrętów. Dla porównania, dużo łatwiej jest poruszać się autem po Krecie, która, choć jest dużą wyspą, przez to, że jest bardziej płaska, to w godzinę spokojnie pokonacie tam 100km, a na Kefalonii pewnie jakieś 40km

Podsumowując, naszym zdaniem wypożyczenie samochodu do zwiedzania jest absolutnie nieodzowne Jeśli wybieracie się do Grecji, to z czystym sumieniem możemy Wam polecić Autoway. A jeśli już macie za sobą samochodowe wycieczki w inne rejony globu, to napiszcie w komentarzach, gdzie wypożyczaliście autka